You are currently viewing Olać klasykę!

Olać klasykę!

Przez niemal trzy lata spędzone w książkowej blogosferze i okolicach, zauważyłam smutną rzecz dotyczącą intensywnie czytającej części naszego społeczeństwa. Idziemy na łatwiznę. Dziś standardy wyznacza kolorowa okładka, a nie dobre pióro.

Trochę z przekory, trochę w ramach eksperymentu, zaczęłam wtedy prowadzić cykl dotyczący klasyki literatury polskiej i powszechnej. Efektu… w zasadzie nie było. Dosłownie. Wpisy o tej tematyce czytało kilka-kilkanaście osób, a recenzje nowości – nawet kilkaset.

Nie przemawiają do mnie argumenty, wedle których czytanie i opisywanie młodzieżówek zachęci nieczytającą młodzież. Brzmi to raczej jak wytłumaczenie własnego lenistwa. Miłośnicy takiej literatury w większości na niej poprzestają. Nie rozwijają się dalej. Wybierają ilość, zapominają o jakości.

Odrzucam też argument, że czytanie ma być przyjemnością.

To przecież oczywiste. Rozsądni rozumieją, że nie chodzi o czytanie wyłącznie najwybitniejszych autorów. Chodzi o to, by w ogóle ich obecność dostrzegać i stopniowo się z nimi zapoznawać. Tym bardziej, że literatura klasyczna to nie jest droga przez mękę. Przykład? Zabić drozda Harper Lee. Dużo bardziej zabawna i emocjonująca niż Igrzyska Śmierci. I stokroć lepiej napisana niż 50 twarzy Greya. Serio, jak widzę, że ktoś chwali się lekturą czegoś tak kiepskiego i jest przekonany, że spędził czas w sposób bardziej wartościowy niż cała reszta społeczeństwa, krew mnie zalewa.

Czy treść i wartość mają jeszcze dla kogoś jakiekolwiek znaczenie? Czytelnicy lubią nadawać wielką wagę swojemu hobby. W sieci często natykam się na przerażone głosy „jak można nie czytać?!”, „będziecie głupi, nierozgarnięci i nieszczęśliwi!”. Tymczasem tacy ludzie mają się bardzo dobrze i wszystko z nimi w porządku. Bo nie potrzebują do szczęścia żadnego z tych grafomańskich wyczynów, któremu dajecie honorowe miejsca w biblioteczkach.

giphy
Źródło: http://giphy.com/gifs/supernatural-what-dean-winchester-GDEkCw4R52oRG

Nie chcesz czytać klasyki? Twoja rzecz. Pozostaje tylko pytanie, czy wybierając łatwiejsze rozwiązanie, czytelnicy nie pozbawiają się czegoś wartościowego. Moim zdaniem tak.

Najbardziej mi szkoda, że osoby przedstawiające w internecie książki, które czytają, są nieświadome swojego daru przekonywania. I zamiast wykorzystać go we właściwy sposób, promują papkę.

Kiedy Ci wszyscy miłośnicy młodzieżówek, obyczajówek i im podobnych przestaną czytać książki i sięgną po Literaturę?

czarna czarna ton baner

Ten post ma 3 komentarzy

  1. Sisters92

    Nie stronimy od klasyki, ale jednak przeważają u nas współcześni pisarze.

    1. Błękitny Płomień

      No! :) Też mnie Martyna potargała tym tatuaże :)

Dodaj komentarz