jak czytać więcej książek

Ja też mam stos książek przy szafce nocnej i ciągły niedobór czasu wolnego, żeby je wszystkie przeczytać. Sprawdź, jakie sposoby wykorzystuję! Mam wrażenie, że czasem problem nie tkwi w tym, jak czytać więcej książek, tylko w podejściu do tematu.

Jeśli uwielbiasz książki, z pewnością masz mnóstwo tytułów, które chcesz przeczytać. Tymczasem obowiązki, praca lub szkoła i tysiąc innych drobiazgów skutecznie Cię od tego odciągają. I może czasem po prostu próbujesz znaleźć czas na czytanie tam, gdzie naprawdę go nie ma?

Jeśli dopiero próbujesz wrócić do czytania albo w ogóle nie wiesz, jak się za nie zabrać, przeczytaj też: Jak zacząć czytać książki?

Dlaczego właściwie nie mamy czasu na czytanie?

Zauważ, że to zazwyczaj nie praca i codzienne obowiązki zabierają nam czas na czytanie – tylko to, co robimy między nimi. Kiedy masz wolną chwilę na Netflixa lub scrollowanie social mediów… to tak naprawdę masz również czas na czytanie. I MOŻESZ czytać więcej książek – tylko (być może) wybierasz coś innego.

Wiem, bo też tak robię – czasem po trudnym dniu w pracy to po prostu łatwiejsze. Ale wiem też, że dużo lepiej czuję się po przeczytaniu paru stron książki niż po kwadransie scrollowania telefonu. Książka faktycznie wycisza i daje poczucie spokoju w głowie. Media społecznościowe wprost przeciwnie.

Nie mówię teraz, że masz rzucić wszystko i czytać bez opamiętania. :) Po prostu pokazuję perspektywę: prawdopodobnie masz trochę więcej czasu, niż przypuszczasz – tylko spędzasz go w inny sposób.

niemy śpiewak
Może skusi Cię coś nietypowego – moja baśń dla dorosłych i młodzieży. :)

Co skutecznie powstrzymuje nas przed czytaniem?

Jeśli po całym dniu pracy i obowiązków chcesz jeszcze sięgnąć po ambitną książkę – to prawdopodobnie nie wyjdzie. Może Twój problem to właśnie to, że sięgasz po książki, gdy odczuwasz już zbyt duże zmęczenie?

Jeśli tak ⮕ spróbuj czytać rano, a nie wieczorem. Możesz też wybierać lżejsze książki lub inny format (np. audiobooka lub czytnik ebooków, na którym możesz powiększyć litery).

Czasem jest też tak, że wybieramy książki, których właściwie wcale nie chcemy przeczytać – tylko mamy wrażenie, że otoczenie oczekuje, że je poznamy. Jeśli nie masz ochoty czytać klasyki czy innej tzw. literatury ambitnej, nic dziwnego, że kolejny odcinek serialu lub social media stają się ciekawszą alternatywą. Wybierz książki, na które faktycznie masz ochotę i “przestrzeń w głowie”.

Jeśli tak ⮕ pomyśl, co Cię naprawdę interesuje. CIEBIE. Nie bookstagram ani znajomych. I może nawet kup sobie taką książkę w prezencie? :) Dobrym pomysłem jest też pójście do biblioteki i wyszukanie czegoś, co Cię zainteresuje – i rozpoczęcie czytania od razu po przyjściu do domu. Kiedyś bardzo lubiłam robić sobie taki poranek w wolne dni!

A może narzucasz sobie tempo, określając liczbę stron do przeczytania dziennie lub liczbę książek w ciągu roku? Niektórych to motywuje, racja, ale dla innych będzie skuteczną blokadą. Sprawdź, czy coś, co miało Cię motywować, nie zadziałało wprost przeciwnie!

Jeśli tak ⮕ czytaj bez spiny. 5 książek rocznie, które coś wniosły do Twojego życia i faktycznie Cię zainteresowały, jest znacznie lepsze, niż 50 miałkich powieści, czytanych “dla odhaczenia”.

Jak czytać więcej książek, skoro ciągle brakuje doby?

Odłóż książki, które Ci nie podeszły. Szkoda czasu na historie, które z Tobą nie rezonują, dobijają Cię, bo są źle napisane lub po prostu nie spełniły Twoich oczekiwań. Odłóż, zapomnij, idź dalej. Inaczej będziesz męczyć się z czymś, co Cię nie interesuje i czytanie zajmie Ci 3x więcej czasu. Po co?

Spróbuj czytać kilka książek naraz. Czasem jest tak, że mamy ochotę na różne książki jednocześnie – np. rano fantastyka, wieczorem obyczajówka, a w międzyczasie poradnik na temat, który Cię ostatnio wciągnął. Ja obecnie czytam fantastykę na zmianę z literaturą piękną i tomikiem Leśmiana. Dzięki temu będziesz częściej sięgać po książkę, bo zwiększasz szanse, że akurat masz ochotę na powrót do danej historii.

Wykorzystaj małe kawałki czasu i zawsze miej książkę pod ręką. Moim zdaniem to jest najważniejszy punkt i właściwie clue tego, jak czytać więcej książek. Nie oczekuj, że magicznie znajdziesz godzinę w ciągu dnia na lekturę. Wyszarpnij codzienności pojedyncze minuty. :) Ja, dojeżdżając na studia, masę książek przeczytałam w pociągach i na dworcach. Do dzisiaj uwielbiam czytać w tych miejscach. Teraz czytam w tramwaju, w kolejce do lekarza, koniecznie kilka stron przed snem lub w innym tak zwanym międzyczasie. A kiedy sprzątam lub gotuję – włączam audiobooka.

Poszukaj ulubionych rytuałów. Może najbardziej lubisz czytać na balkonie albo z kubkiem herbaty pod ręką? A może nietypowo – ja czasem uwielbiałam czytać, siedząc na podłodze i jedząc popcorn. Spróbuj czytać przy muzyce i w ciszy, na ławce w parku lub rano po przebudzeniu. Jeśli znajdziesz swój ulubiony sposób, nie tylko czytanie będzie przyjemniejsze, ale też znajdziesz cudny sposób na wypoczynek!

Jest ilustrowana i wzrusza do łez! Przynajmniej tak mówią. :)

Moje sposoby, żeby znaleźć czas na czytanie

  • Czytanie kilku książek jednocześnie
  • Czytanie wszędzie, gdzie się da
  • Zabieranie książki wszędzie ze sobą
  • Obowiązkowe kilka stron w łóżku przed snem – codziennie
  • Słuchanie audiobooków podczas domowych czynności – sprzątania, mycia okien
  • Wybieranie książek, które najbardziej interesują mnie w danej chwili
  • Bezlitosne porzucanie tytułów, z którymi mi nie po drodze
  • Czysto technicznie: zaznaczanie zakładką czytanych linijek tekstu przyspiesza mi czytanie – wzrok nie “cofa się” do przeczytanych wcześniej zdań
  • Czytanie wywiadów z autorami, recenzji, tekstów o książkach czy wpisów pisarzy w social mediach, rozmowy o książkach ze znajomymi – bo to przypomina mi, jak bardzo lubię być częścią tego świata

Czy naprawdę MUSISZ czytać więcej?

No właśnie, na koniec pomyśl jeszcze, dlaczego chcesz czytać więcej.

Jeśli dlatego, że tęsknisz za książkami, chcesz poznawać nowe historie albo po prostu dobrze czujesz się z książką w ręku – świetnie, mam podobnie. Wtedy warto poszukać sposobu, żeby czytanie znalazło trochę więcej miejsca w Twoim życiu. Może któryś z moich okaże się dobry również dla Ciebie.

Ale jeśli chcesz czytać więcej tylko dlatego, że wydaje Ci się, że powinnaś/powinieneś, że „oczytany człowiek” powinien pochłaniać dziesiątki książek rocznie – to może warto odpuścić. W życiu porównujemy się do innych na tylu różnych obszarach, że może chociaż czytanie warto zostawić dla siebie – swojej przyjemności, swojego rozwoju lub swojej ciekawości świata. I. Nikomu. Nic. Do. Tego. :)

Czytaj również