bezużyteczne strony internetowe
Blogosfera

10 bezużytecznych stron internetowych

Zestaw wparcia dla tych, którzy zajrzeli tu znad otwartej książki, co oczywiście liczy się jako nauka. Bezużyteczne strony internetowe służą swoim wsparciem.

Zbliża się sesja. Możecie czytać różne sesyjne poradniki, ale sama jestem studentką i wiem, co niektórym z nas jest naprawdę potrzebne w tym trudnym czasie. Trzymam za Was kciuki i niech USOS ma nas w opiece. Damy radę, a tymczasem – trochę prokrastynacji jeszcze nikomu nie zaszkodziło (no dobra, prawdopodobnie zaszkodziło, ale będziemy się tym martwić noc przed egzaminem).

Łapcie dziesięć bezużytecznych stron wiszących w sieci:

1. Kitlers – strona ze zdjęciami kotów wyglądających jak Hitler.
2. Domowa strona miliona dolarów (i równocześnie genialny pomysł na zarobienie kasy – piksel na tej stronie kosztuje dolara. Pikseli jest milion. Wszystkie sprzedane. – Zostawię to tutaj na wypadek, gdyby sesja się nie powiodła.)
3. Strona do wyszukiwania bezużytecznych stron – jeśli to zestawienie jest niewystarczające.
4. Robak od zawału serca
5. Hipnotyzujące odbijanie kotów
6. Poklikaj kółka tyle razy, żeby ułożyć koalę
7. Po prostu ryby przemierzające internet w bochenkach chleba
8. Zupełnie bezużyteczna wyszukiwarka obrazów
9. Strona do nicnierobienia przez dwie minuty (i równocześnie kapitalny pomysł na promocję książki!)
10. Spraw, żeby wszystko było w porządku – jednym kliknięciem.

Jeśli poczujecie bezcelowość istnienia Waszego bloga/instagrama/czegokolwiek to pomyślcie, że ktoś opłaca miejsce na serwerach dla tych stron. I uśmiechnijcie się. Sesja minie.

Zobacz też: Pisanie licencjatu w 17 gifachZnów się spotykamy, sesjo

czarna czarna ton baner

20 thoughts on “10 bezużytecznych stron internetowych”

      1. Ja się na faworyta zdecydować nie mogę, bo i hipnokoty zacne, i chlebowe ryby, i koala, i robak, i guzik naprawiający wszystko <3
        W takich chwilach jak nigdy doceniam istnienie internetów :D

  1. Jeśli nie zdam matury, to nic, założę taką stronę i będę zbijać hajs w czasie, gdy biedni studenci zamiast się uczyć będą na niej tracić czas :D.

  2. Nr9 to mi się serio może momentami przydać: bo potrafię robić wszystko i nic na raz, kompletnie nie potrafiąc się skupić XD A sesja to tylko seesja ;D Mnie bardziej od egzaminów boli tona prac zaliczeniowych pokroju „zrób analizę reportażu”, albo „zrób wywiad”.

  3. Nawet w nie nie wchodzę, mnie odrzucają już tytuły xD Zdecydowanie wolę poczytać posty na blogach u innych niż się uczyć czy siedzieć na takich głupich stronach xD

  4. Koala mnie oczarowała! :) Swoją drogą te zwierzęta to istne roznosiciele bakterii. Akurat jestem po przeczytaniu książki Dziki seks (jest u mnie do wygrania w konkursie, więc możesz zajrzeć;), w której jest masa mega ciekawych faktów na temat życia (seksualnego) zwierząt. Wiem, że komentarz brzmi jak reklama, więc jak coś spokojnie usuwaj ;))

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *