Twitter jest jak lodówka.

Nic tam nie ma, ale i tak zaglądasz co 5 minut w nadziei, że coś się pojawi.

Zadomowiłam się na Twitterze na dobre. Moje statystyki stoją co prawda w miejscu, ale i tak lubię tam zaglądać. Czytanie głupot, które piszą inni ludzie, ma w sobie coś dziwnie przyciągającego. Wybrałam dla Was kilka tweetów, które znajdziecie poniżej. Miłej lektury!

Moim osobistym faworytem jest współlokator fanatyka owadów. <3