wilk
Książki i pisanie

Uchylam rąbka tajemnicy – okładka mojej powieści i garść cytatów!

To jest ten dziwny moment, w którym historia Wilków przestaje być moja i staje się Wasza. Wiem, że oddaję ją w dobre ręce i nie przestaję się uśmiechać.

Sięgnij po fantasy z głębi dzikiej puszczy. Tutaj konary wielkich drzew strzegą gwiezdnych konstelacji, na dnie jeziora mieszka licho, a Wilcy przemierzają sobie tylko znane ścieżki. I choć ukrywają się przed ludźmi, są bardziej ludzcy, niż chcieliby przyznać.

Decyzja o self-publishingu to była zapowiedź ciekawej przygody, ale też całkiem konkretnej roboty do wykonania. Wciąż do zrobienia było coś jeszcze — napisanie podziękowań, rozwiązanie różnych kwestii z osobami, które są zaangażowane w projekt, stworzenie opisu książki. To dużo myślenia i dużo emocji, bo chciałam, żebyście otrzymali tę powieść w jak najlepszej formie. Żeby to był porządny projekt, a nie wydrukowana pospiesznie historia pisana do szuflady.

Powiem Wam, że pewnie mogłam wydać Czarną, czarną toń szybciej, darować sobie szukanie profesjonalnego grafika czy czytanie całości kolejny raz. Ale jestem pewna, że to, co mam teraz — co razem mamy — jest najlepszą możliwą formą tej historii. I ta myśl sprawia, że pisząc to, nie przestaję się uśmiechać. Zwłaszcza kiedy po raz kolejny patrzę na okładkę, którą wyczarował dla mojej powieści Tomek Ryger (zobacz portfolio).

okładka Czarna, czarna toń

Jestem bardzo ciekawa Twojej reakcji — koniecznie podziel się nią w komentarzu! Styl Tomka spodobał mi się niesamowicie i uznałam, że do epickiego fantasy pasuje idealnie. Poza tym jestem osobą, która ocenia książki po okładce, więc pierwsze wrażenie, jakie zrobi na Was moja powieść, było dla mnie szalenie ważne. czarna czarna toń zapowiedź

Jeśli masz apetyt na więcej, to dobrze! Niżej czeka na Ciebie kilka cytatów.

Czarna, czarna toń — cytaty

– Jesteś, Sven? – wychrypiał Bury. Chłopiec szybko poderwał wzrok na mężczyznę.

– Jestem.

– Wysłuchaj historii. Nie próbuj mnie zrozumieć i nigdy nie powtarzaj tego, co robiłem. Kiedy jej wysłuchasz, natychmiast zapomnij. Jeśli będziesz ją nosił w sobie, w końcu cię to zniszczy. Tak samo, jak mnie. Rozumiesz?

*

Ojciec wyrzekłby się mnie, gdyby zobaczył jak wtedy było – sarknął. – Brudny, przemoknięty i zmęczony, śpiący po lasach, gdzie za jedyne towarzystwo miałem mojego konia, karego Sokoła… Szlachecki syn, do diabła – warknął rozgoryczony. – A mogłem upijać się w mieście i rżnąć w karty, jak mówiłem ojcu.

*

Jeśli zginiesz, nie zostanie nikt, kto ochroni twoje stado. I po raz pierwszy życie, które traktowałeś jak niechciany, wręczony siłą prezent, wydaje ci się zaskakująco cenne.

*

– Mogę odejść, bo i tak mam coś, co należy do ciebie. – Diabeł zachichotał, odchylając głowę do tyłu tak, że spiralnie skręcone rogi dotknęły pleców. – I choćbyś spalił cały świat, tej jednej rzeczy nie odzyskasz.

Bonus! Tego nie wiedział nikt, ale… :)

Widzieliście już okładkę i kilka cytatów. Ale są jeszcze dwie sprawy, o których nie wiecie, ale jako czytelnicy Partyzantki (i, mam nadzieję, Czarnej, czarnej toni!) powinniście. Pierwszą z nich jest przyszłość tej powieści. Jeśli spodoba się Wam, liczę, że stanie się pierwszym tomem dłuższego cyklu. Jej świat jest tak przepastny, że chciałabym opowiedzieć jeszcze wiele historii z Wilkami w roli głównej. czarna czarna toń zapowiedź

Druga rzecz dotyczy bardziej materialnej formy tej publikacji. Pisałam Wam kiedyś, że marzę o kupnie ziemi, na której stworzę pasiekę i będę opiekować się pszczołami. W tej sprawie nic się nie zmieniło. Postanowiłam, że cały dochód z powieści trafi na konto, na które odkładam pieniądze na ten cel. Można więc powiedzieć, że kupując powieść fantasy będziecie ratować pszczoły. Nieźle, co? :)

Teraz wiele zależy od Ciebie.

Tak, od Ciebie! Wydaję tę powieść samodzielnie i nie stoi za mną sztab marketingowców. Dlatego, żeby o Czarnej, czarnej toni dowiedziało się więcej osób, potrzebuję Twojej pomocy. Udostępnianie, mówienie znajomym o nowej książce fantasy, publikacja postów na swoim blogu, Twitterze, Facebooku — każda informacja puszczona w świat jest na wagę złota. Na Lubimyczytac.pl stworzyłam już profil książki. Będzie mi niesamowicie miło, jeśli dodasz ją do listy “Chcę przeczytać”.

Prace nad książką są już na ostatniej prostej. Niedługo odbieram skład i ostatnią część okładki, szczegóły druku są ustalone. Potem wystarczy wydrukować. Liczę, że mroźne, zimowe wieczory spędzicie w Wilczym towarzystwie – i zapamiętacie tę historię na długo.

13 thoughts on “Uchylam rąbka tajemnicy – okładka mojej powieści i garść cytatów!”

  1. Mroczna fantastyka – moja ulubiona działka, zostanę Twoją czytelniczką. ^_^ Poza tym popieram pszczelarstwo. XD

    Te kwestie, które wymieniasz, to kosmetyka. Wyobrażałam sobie wtedy swoją książkę, jak ma wyglądać, gdzie co może być napisane, jakie informacje na skrzydełku, a co dać z tyłu, może coś jeszcze na okładkę… to było tak fascynujące, że w sumie szybko się z tym uporałam.

    To jest dobra okładka, taka właśnie tonacja + jakiś brutal na okładce, przyciągają wzrok. Jestem wzrokowcem, więc najpierw szukam oczami, dopiero potem czytam opis i jakiś fragment. Twoja książka przykułaby moją uwagę na pewno.

    „Chłopiec szybko poderwał podniósł wzrok na mężczyznę.” – to poderwał czy podniósł? :P

    Tak, wiem coś o tym jak nie ma reklamy. Jestem ofiarą debiutu bez wsparcia marketingowców. Niestety. Myślałam, że internet ma moc przekazu i się rozreklamuję jakoś, ale nie wyszło.

    1. Haha, widzę, że jest tu coraz więcej przyjaciół pszczół, mega fajnie, że znalazły się osoby z tak dziwacznym połączeniem jak moje – miłość do fantasy i zajawka pszczelarska. :D

      Dzięki za wskazanie tego błędu! Wstyd okrutny, no ale trudno, biorę to na siebie. ;)

      Super, że okładka Ci się podoba. Miałam spory problem z tym, co chciałabym na niej widzieć i ostatecznie zdałam się na Tomka. Osobiście jestem fanką tego diabła za plecami mężczyzny. :)

      Ja miałam straszny problem z tym, co dać z tyłu. Ze skrzydełek ostatecznie zrezygnowałam, bo chyba bym osiwiała. :D

      1. Żaden wstyd, to się zdarza. Dlatego przed wydaniem książki, ktoś inny jeszcze zajmuje się korektą.

        Diabła? Ja myślałam, że to jakiś rodzaj golema. XD

        Ja wypełniłam wszystkie wolne miejsca. XD

  2. Sądząc po cytatach, książka wymaga przynajmniej korekty. Prawdopodobnie przydałaby się też redakcja językowa.

    Poza tym, czyli językiem i stylem, te cytaty nic mi nie mówią, tzn. nie jestem w stanie ocenić, o czym jest książka, czy się klei, czy sprawnie ją prowadzisz i czy warto kupić.

    1. Cześć, dzięki, już znalazłam ten błąd. Niezła wtopa na początku. ;) Książka przeszła korektę i redakcję, czytało ją kilka osób od deski do deski… Musiałam coś przekombinować na samym końcu.

      A po czym oceniasz, czy książkę warto kupić? Ciekawa jestem. :)

  3. O! To ja w takim razie życzę ci powodzenia, a kiedy książka pojawi się na rynku, to kupię. Uwielbiam wspierać debiutantów, bo jak sama napisałaś, nie mają oni prostej drogi. :)

  4. Okładka rzuca się w oczy. Jest mroczna i klimatyczna, podoba mi się. Cytaty niewiele zdradzają. Sprawdzałam profil książki na lubimyczytac. Wdał się tam mały błąd w dacie premiery. Pisze, że książka już ją miała 15 listopada 1993r. Życzę powodzenia, a nawet czekam na dalsze informacje związane z Twoją powieścią.

    Książki jak narkotyk

  5. Piękne cytaty ( to i powieść), piękna idea, piękny cel! Trzymam kciuki za ich pełną realizację! uwielbiam zwierzęta, ich los bardzo mnie przejmuje. Także los pszczół, mega pożytecznych owadów! Powodzenia! Pola :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *