parti

Cześć, nazywam się Martyna Szkołyk. Piszę Partyzantkę od ponad roku.

Mam kilka pasji i zielonego pojęcia, co z tym fantem zrobić. Dlatego imam się wszystkiego po trochu. Skończyłam pierwszy stopień studiów polonistycznych na specjalności edytorsko-wydawniczej. Teraz, na drugim stopniu polonistyki, jestem adeptem copywritingu, więc prawdopodobnie poza swoimi powieściami napiszę w przyszłości półtora miliona tekstów, od artykułu na temat łożysk do traktorów po opis na pudełku płatków śniadaniowych (niesamowicie uwielbiam płatki śniadaniowe). Chyba, że nie napiszę, bo akurat poniesie mnie w inną stronę.

Uwielbiam też fantastykę. Tak totalnie. Zaczytuję się w niej w każdej wolnej chwili, dlatego znajdziecie jej na blogu całkiem dużo. Więcej, sama piszę ten gatunek. Nigdy nie sądziłam, że to takie trudne, ale przy tym daje tyle satysfakcji, że nie potrafię przestać! Czekam na dzień, w którym napiszę Wam – hej, wiecie co? Idźcie do księgarni po Wilków, bo już możecie!

Nie wyobrażam sobie życia bez zwierząt. To przez nie zainteresowałam się czytaniem książek, bo atlasy o zwierzętach towarzyszyły mi od kiedy pamiętam. Ta pasja zaowocowała uzyskaniem tytułu technika weterynarii i ukończeniem kursu z zakresu szkolenia psów. A co. Na co dzień towarzyszy mi Joy, adoptowana ze schroniska. Dzięki niej nie przegapiam już pięknych zachodów słońca tak często jak kiedyś. Na blogu znajdziecie teksty na psie tematy pod odpowiednim tagiem. Znajdziecie też nieco o koniach, jeśli dobrze poszukacie, bo to kolejne z moich zainteresowań.

W pełnym galopie przez las albo pole jest coś uzależniającego, jestem przekonana. Tyle razy próbowałam porzucić jeździectwo, ale nie potrafię. Zawsze wracam. Poza tym pracuję weekendowo w stajni, opiekując się dwoma klaczami, Tarą i Lawiną. Marzy mi się dżygitowa jazda i kiedy będę pisać aktualizację tej zakładki, czego bardzo nie lubię, chciałabym napisać Wam, że to nie jest marzenie, że po prostu to robię.

A co z blogiem? Bardzo chciałam posiadać takie miejsce. Stary blog, na którym napisałam ponad setkę recenzji, przestał wystarczać. Nie chciałam puszczać do sieci kolejnych nieistotnych tekstów, bez tworzenia historii, które nie wywoływały emocji. Chciałam rozmawiać z innymi, a nie czytać neutralne komentarze „może przeczytam książkę, o której napisałaś”. Uwielbiam historie. Uwielbiam je tworzyć i opowiadać, ale też słuchać tego, co chcą opowiedzieć inni. Potrafię słuchać. Dlatego uznałam, że muszę mieć gdzie pisać i gadać z ludźmi. Stworzyłam Partyzantkę, choć nie miałam pojęcia o czarach związanych z hostingiem i domeną. Prawdę mówiąc, nadal nie mam, a WordPress działa tylko dlatego, że panuje między nami zawieszenie broni.

Odpocznij i naładuj akumulatory. Miłej lektury.

Chcesz ze mną pogadać? Napisz, uwielbiam gadać – kontakt@partyzantka.com.pl