Lifestyle

Jak to jest pracować zdalnie?

Rozmowa kwalifikacyjna zza własnego biurka i służbowy mail pisany w piżamie – jak wygląda praca zdalna na co dzień?

Na temat tego sposobu pracy krąży wiele mitów i przekonań i nadal wiele osób dziwi się jak to działa. Praca z domu zalatuje trochę clickbaitowymi nagłówkami – „Zarabia 4000$ w internecie w tydzień, pracownicy na etacie jej nienawidzą, sprawdź jak to robi!”. Tymczasem ludzie pracują w domach (coraz częściej) i mają się dobrze. No, prawie wszyscy. :)

Co właściwie robię?

Jestem copywriterem. Piszę teksty dla agencji kreatywnych i konkretnych firm. Copywriting to temat nie tylko na osobny tekst, ale nawet na cały blog, więc w skrócie – wstaję rano (ha, ha) i piszę rzeczy. Czasem mogę podzielić się swoją wiedzą na temat, który lubię. A czasem trzaskam 25 opisów produktów, które różnią się jednym drobnym szczegółem. Dla niektórych to nudne zajęcie, inni nie marzą o niczym innym. Bo przecież praca z domu będzie wspaniała.

Romantyczny mit pracy zdalnej

Praca zdalna na pierwszy rzut oka wygląda świetnie. Dla jednych to „siedzenie w domu i nic nierobienie”, dla innych – cudowne podróże, podczas których, jeśli najdzie Cię ochota, siadasz na egzotycznej plaży i piszesz jakiś przyjemny tekścik.

Obie grupy się mylą, ale ta pierwsza bardziej i kij jej w oko.

Nicnierobienie bardzo szybko dyskwalifikuje kogoś, kto pracuje zdalnie, bo nie może po prostu pójść i odsiedzieć swoich ośmiu godzin, tylko musi rozliczać się z konkretnych zadań. Z kolei druga grupa ma trochę racji. Rzeczywiście można podróżować i generalnie robić-co-się-chce, gdy pracuje się zdalnie i myślę, że to wspaniały pomysł na życie. Ale trzeba zdawać sobie sprawę, że raczej podróż będzie dodatkiem do pracy, nie odwrotnie (a przynajmniej nie na początku). Same podróże też zapewne trzeba planować dużo dokładniej (np. dostęp do internetu staje się kwestią kluczową).

Dla kogo praca zdalna?

Niektórzy znajomi dziwią się, że mogę pracować zdalnie i przyznają, że oni nie chcieliby i nie mogli funkcjonować w ten sposób. Rzeczywiście, kiedy własny dom staje się równocześnie miejscem, w którym mieszkamy i pracą, a na dodatek wiele godzin spędzamy sami przed ekranem komputera – sytuacja może stać się nie do zaakceptowania dla wielu osób. Jednak ja dostrzegam w niej więcej zalet.

Taki typ pracy pasuje mi idealnie. Nie znoszę pracy grupowej, zwłaszcza z przypadkowymi ludźmi, na dodatek mam stosunkowo szybkie tempo pracy i łatwo się rozpraszam. Samodzielna praca umożliwia mi działanie w całkowitej ciszy i w takim tempie, które mi odpowiada. Jednego dnia mogę pracować od rana do nocy, a innego wcale. Kiedy jestem chora, mogę zostać w łóżku i klepnąć parę zadań z laptopem na kolanach zamiast jechać na drugi koniec miasta do biura.

Zauważyłam, że w pracy zdalnej przydatne jest zwyczajne lubienie swojej pracy. Lubię pisać i wypełniać zadania, które mam do zrobienia. Sprawiają, że czuję się dobrze. Nie mam tak, że gdy wstaję rano, wprost odrzuca mnie widok laptopa. Mogę spokojnie zjeść śniadanie, zaparzyć czystek i zabrać się do działania. Bycie samoukiem również sporo ułatwia. Chociaż byłam na studiach z copywritingu, właściwie wszystkiego przydatnego nauczyłam się sama. Sama szukałam zleceń i pracy, którą mam obecnie. Samodzielność jest ważniejsza nawet niż dyscyplina.

Lubię to, że mogę organizować dzień jak mi się podoba i że jestem traktowana w porządku. Dzięki pracy zdalnej mam ogromny komfort psychiczny, żadnych głupich ludzi przy biurku obok, brzęczącego nad uchem radia czy denerwującego szefa zaglądającego przez ramię. Nie tracę czasu na dojazdy, wychodzę na spacer z psem, gdy akurat wyjdzie słońce, a czasem pracuję w weekendy, żeby – przykładowo – w tygodniu wyjechać do innego miasta.

Sielsko czarodziejsko?

Nie zawsze. Nie każdy sprawdzi się w tej pracy i myślę, że to jest ok. Dla niektórych lenistwo i nieumiejętność samodzielnej pracy będą przeszkodą nie do przeskoczenia. Innych do szału doprowadzą samotne godziny w domu. Jeszcze inni nie będą wiedzieli jak się zabrać za taką pracę. Jest też sporo osób, które próbują pracować zdalnie i biorą tak niskie stawki, że jedzą chyba ryż z piaskiem. A z drugiej strony osoby, które dziennie zarabiają tyle, ile Ty w miesiąc.

Jeśli chcesz pracować zdalnie, to jesteś gdzieś pomiędzy tym wszystkim – sam, ze swoim laptopem i ciszą. I chociaż dla innych praca zdalna wygląda jak pierwszy krąg piekła, dla mnie taki układ okazał się ogromnie wyzwalający i uspokajający. Więc jeśli trafiłeś tu, bo marzysz o pracy zdalnej, szukaj swojej drogi. Nie daj sobie wmówić, że w tym kraju nie ma takiej pracy. Dla tych, którzy są dobrzy w tym co robią, zawsze znajdzie się miejsce.