ciekawostki o pszczołach
Zwierzęta

9 niesamowitych faktów o pszczołach

Powszechna wiedza o pszczołach ogranicza się do tego, że dają miód, są ważne dla środowiska i mają królową. Ale od czego macie mnie?

Na przykład od tego, żebym powiedziała Wam, że pszczelarze raczej nie mówią „królowa”, bo ona wcale nie króluje w ulu, tylko ma permanentnie przekichane.

Pszczelarstwo to jedna z najbardziej niesamowitych rzeczy, jakie przytrafiły mi się w życiu. Powiem Wam, że im więcej dowiaduję się na temat tych owadów (od znajomego pszczelarza), tym bardziej jestem zaskoczona. Jednocześnie wiem, że wiedza na temat pszczół u większości osób ogranicza się do kilku podstawowych faktów. Czas to zmienić — pszczoły zostały uznane za najważniejszy gatunek żyjący na Ziemi! Co warto o nich wiedzieć?

1. Pszczoły wytwarzają nie tylko miód.

Poza różnymi typami miodu możemy od nich uzyskać też inne dobra. Są to np. propolis, czyli kit pszczeli, pełen witamin i potrafiący blokować rozwój bakterii odpornych na antybiotyki. Od pszczół pozyskuje się także wosk, z którego są robione np. świece, a także, od niedawna, ekologiczne woskowane opakowania do żywności (takie jak wielorazowe opakowania WaxyPack — świetny sposób na ograniczenie plastiku). Warto pamiętać także o pyłku kwiatowym, mleczku pszczelim i chyba najmniej przyjemnym — pszczelim jadzie, który jest zbawienny dla osób z reumatyzmem.

2. Na wylotku ula zawsze trzyma wartę kilka pszczół-strażniczek.

Łatwo to zaobserwować w ciągu dnia, gdy podejdzie się do ula. Na wylotku, czyli „wejściu” do ula zawsze siedzi kilka pszczół, które pilnują porządku i wypatrują ewentualnego zagrożenia. Co ciekawe, czasem rodziny pszczele są leniwe i nie chcą zbierać miodu — wówczas, w ciepłe dni, siedzą na zewnętrznych ściankach ula w znacznie większej ilości.

3. Istnieją różne rasy pszczół, tak samo, jak rasy psów czy kotów.

Różnią się np. usposobieniem (stopniem agresywności, pracowitością), odpornością na choroby i warunki lokalne, a także cechami anatomicznymi czy zachowaniem w ulu. W Polsce popularne są tzw. krainki, które są bardzo łagodne. Obecnie zarejestrowano w naszym kraju aż 55 linii tej rasy. Inne rasy to np. włoskie, kaukaskie, Buckfast czy środkowoeuropejskie.

4. Pszczoły czasem kradną!

Normą jest, że wykorzystują pozostawiony na widoku miód czy kit pszczeli. Zdarza się też, że bezczelnie kradną miód z sąsiednich uli. Mają na to sprytny sposób: wiedzą, że obce pszczoły nie wpuszczą ich do swojego ula bez żadnej korzyści. Zabierają więc odrobinę miodu z ula macierzystego, a potem lecą do sąsiadek i opychają się cudzym miodem.

5. Ze zwykłej larwy pszczoły mogą wyhodować królową-matkę.

Jeśli zdarzy się, że matka umrze i nie ma w ulu jej następczyni, robotnice mogą wyhodować nową matkę z dokładnie takiej samej larwy jak zwykłych „szeregowców”. Warunkiem jest tylko to, by larwa miała maksymalnie trzy dni, bo do tego etapu larwy są żywione jednakowo. Później larwy, które mają zostać robotnicami, przechodzą na dietę miodowo-pyłkową, a larwa-królowa dalej spożywa wyłącznie mleczko pszczele. Dzięki lepiej przyswajalnemu, wysokobiałkowemu pokarmowi wykształca się nowa matka.

6. Zbieraniem nektaru, pyłku i przynoszeniem wody do ula zajmują się najstarsze robotnice.

Najstarsze — i najbardziej doświadczone. To one biorą na siebie odpowiedzialne zajęcie zaopatrywania rodziny w potrzebne „surowce”, a w tym czasie młodsze robotnice opiekują się matką i czerwiem, czyszczą ul i budują nowe komórki.

7. Komórki, które budują pszczoły, są idealnie sześciokątne i ustawione pod minimalnym kątem.

Otwory komórek w plastrach znajdują się nieco wyżej od dna, co zapobiega wylewaniu się miodu. Komórki mają nie tylko perfekcyjnie dopasowane wymiary (np. dla robotnic 5,37 mm średnicy, a dla trutni 6,91 mm), ale też są ułożone w taki sposób, który pozwala na najmniejsze zużycie surowca — wosku pszczelego. Plastry początkowo mają barwę niemal białą, a z czasem żółkną, aż do ciemnobrunatnej.

8. Pszczoły mogą się upić.

Dokładnie tak samo, jak ludzie. Mają wtedy problemy z motoryką i czyszczeniem się, więcej chodzą, a mniej latają. Zdarza im się kłopot z powrotem do ula i wypadki po drodze. Pijane pszczoły są wykorzystywane do badań nad wpływem alkoholu na mózg ludzi, bo nasze mózgi na poziomie molekularnym działają na takich samych zasadach.

9. Pszczoły komunikują się m.in. za pomocą feromonów i tańca.

Feromony to sposób na komunikację matki z robotnicami i trutniami. Wykorzystują je także robotnice, które za pomocą feromonów (podobno pachnących jak melisa) oznaczają drogę nowicjuszkom. Pszczoły nie mają problemu z wyczuciem zapachów, bo ich węch jest tysiąckrotnie lepszy niż nasz.

Pszczoły za pomocą charakterystycznych ruchów (tzw. tańca) informują resztę rodziny np. o miejscu, w którym rosną miododajne rośliny. W tym celu uderzają kończynami w plaster, który rezonuje. Wykonują także taniec w locie: tak przekazują sobie superdokładne informacje o położeniu danego miejsca względem pozycji słońca na niebie(!). Naukowcy wyróżnili kilka rodzajów tańca, w tym taniec radości podczas szczególnych w życiu roju okazji. :)

*

Tekst powstał we współpracy z WaxyPack.
Jeśli chcecie zaopatrzyć się w ekologiczne opakowania pokryte pszczelim woskiem, to łapcie 10% rabatu z kodem partyzantka!

12 thoughts on “9 niesamowitych faktów o pszczołach”

  1. Cudny post! Uwielbiam te małe, jakże pracowite i „mądre” stworzonka :) I tak bardzo leży mi na sercu ich dobra kondycja, która narażona jest na wiele niebezpieczeństw. Ich kondycja zależy bowiem od stanu środowiska naturalnego.

    1. Dziękuję! Każdy może im pomagać we własnym zakresie – nawet mieszkając w bloku można hodować na balkonie czy na parapetach rośliny miododajne, a mając działkę – nie używać pestycydów, lub przynajmniej robić to po zachodzie słońca, gdy owady już nie pracują. :)

  2. Zawsze miałem pszczoły za przyjemne stworzonka, a jednak to rozbójnicy, którzy piją i kradną 😂 No i przynajmniej rozwiany mit, że martwa królowa to zagłada ula. Nawet w programach przyrodniczych to powtarzają.

    1. To uspokajające, wiedzieć, że nawet pszczoły mają swoje za uszami. :D A co do programów przyrodniczych – jako dziecko je uwielbiałam, ale teraz dostrzegam, ile rzeczy tam jest upraszczanych.

  3. Niesamowity tekst! Nie przepadam za owadami, wzbudzają we mnie ogromny lęk. Czasem nawet czytanie o nich jest dla mnie nie przyjemne, nie mówiąc już o oglądaniu programów z nimi w roli głównej. Ten wpis przeczytałam nie dość, że z zainteresowaniem, to jeszcze z uśmiechem na twarzy. Bardzo interesujący, niezwykle ciekawy i przedstawiony w sposób, który jakoś magicznie ominął sferę nieprzyjemności w moim mózgu i zalał go ciepłym miodkiem znośnych informacji. Podziwiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *