Lifestyle

Na chwilę zamilknąć

Codziennie piszę kilkanaście tysięcy znaków. Uwielbiam swoją pracę, ale momenty, w których mogę zamilknąć i po prostu sobie „pobyć” stanowią ogromny luksus. Dopiero niedawno nauczyłam się to dostrzegać.

I wciąż uczę się doceniać te momenty. Ostatnio po pracy w stajni patrzyłam na pasące się konie. Kilka minut takiego bezczynnego obserwowania, jak spokojnie skubią trawę i cieszą się ciepłym wieczorem, to był dla mnie przyjemny reset po całym dniu pracy. Dla niektórych siedzenie i gapienie się pewnie wygląda na maksymalnie nudny sposób na spędzenie czasu, ale dla mnie ta chwila była bardziej odprężająca niż cały dzień zamierzonego odpoczywania.

Z takim idealnym relaksem kojarzy mi się też pływanie w jeziorze, na dzikiej plaży, na której nie ma nikogo poza mną. Cisza, spokojna tafla wody, czarna z mojej perspektywy podczas zachodu słońca. Spokojne ruchy i świadomość, że chociaż głębokość wody to kilka metrów, ja sobie poradzę. To kojące uczucie, wiedzieć, że sobie poradzę — z końmi, z głęboką wodą, z fizyczną pracą do wykonania. Takie rzeczy mnie wyciszają — takie rzeczy chcę robić.

Nie komunikować, nie wyrażać, nie wygłaszać opinii. Być. Czasem nie robić nic, a czasem skupić się na prozaicznej czynności i wykonać ją dobrze, albo poświęcić kilka chwil na gapienie się na świat, nie na zegarek. Zapomnieć, że ma się telefon i rzeczy do wykonania. Zadbać o rośliny, zadbać o zwierzęta, spędzić czas na bezmyślnym drapaniu konia po szyi. Powygłupiać się z psem i serio pobyć z nim na spacerze, a nie gdzieś obok. Poszukać wzrokiem nurkującego perkoza. Poczuć ciepło słońca i zmęczenie mięśni, pomyśleć, że lato jest fajne. Spróbować się nie oceniać przez parę chwil i nie traktować tego jako rzecz do zrobienia w przyszłości.

Naprawdę, nie każda bzdura potrzebuje naszych słów i emocji. Nie musimy dodawać swojej opinii pod każdym newsem albo złośliwym wpisem. Media społecznościowe uczą nas, że gdy milkniemy na chwilę, to przestajemy istnieć. Ja mam wrażenie, że gdy milkniemy, zaczynamy istnieć bardziej.

Chodźcie na dwór, jest pięknie.

2 thoughts on “Na chwilę zamilknąć”

  1. Czasami dobrze jest skierować swoje myśli na pozornie błahe rzeczy i na chwilę dać odpocząć głowie, w której wiecznie kłębią się głośne myśli. Dla mnie taką chwilą spokoju jest patrzenie na morze.
    Pani! Bardzo ładny ten post taki nie za długi i nie nudny. Taki prima sort (hehe)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *