Lifestyle

6 moich ulubionych filmów animowanych i 2 rozczarowania

Bardzo lubię oglądać filmy animowane. Zachwyca mnie ich kolorystyka, genialna dbałość o szczegóły i to niepowtarzalne połączenie humoru, absurdalnych gagów i życiowej mądrości.

Ta mieszanka sprawia, że filmy animowane można oglądać w każdym wieku. Jeśli ktoś uważa, że są tylko dla dzieci — prawdopodobnie nie widział tych sześciu. Bonusowo dołączam też dwa rozczarowanka, bo się zdarzają, tym bardziej że animacje darzę dość dużym zaufaniem i mogę po nie sięgać w zasadzie w ciemno, jeśli tylko plakat i tytuł mi się spodobają (wiem, że mam bardzo profesjonalne kryteria wyboru). Więc jeśli szukacie dobrego filmu na wolny wieczór, wybierzcie któryś z tych sześciu. Te dwa ostatnie olejcie.

Vaiana: Skarb oceanu

Mogłaby być nieco krótsza, ale warto ją obejrzeć ze względu na cudowną kolorystykę, wszechobecną wodę (coś dla mnie), muzykę i fakt, że opiera się na kulturze oraz wierzeniach polinezyjskich. Super, że twórcy skorzystali z tak nieszablonowego tła dla historii. Uważam, że Vaiana to film głównie do patrzenia — twórcy zrobili grafikę, która rozkłada na łopatki, więc tę bajkę po prostu cudownie się ogląda.

Zwierzogród

Mały królik z wielkimi ambicjami, w doskonale skonstruowanym, bogatym świecie przedstawionym, którego partnerem jest cwany lis — to musiało się udać. Główna bohaterka to zawzięta idealistka (z przekomiczną „mimiką” długich uszu), która marzy o pracy w zwierzęcej policji. Jest idealnym przykładem na to, że niewielkie ciało może mieścić wielkiego ducha, z którym należy się liczyć!

Jak wytresować smoka

Główna postać to typowy przykład „od zera do bohatera”, ale fabuła jest poprowadzona w taki sposób, że wykorzystanie znanego motywu w ogóle nie przeszkadza. Podoba mi się, że bajka podejmuje temat rozumienia innych istot i pokazuje, że agresja nie jest rozwiązaniem. Ten film poleca wiele osób. Obstawiam, że powodem jest wartka akcja, piękne animacje, no i uroczy smok Szczerbatek, który ma wielu oddanych fanów.

W głowie się nie mieści

Zabawna i nieszablonowa, a emocje uroczo przejaskrawione. Film w prosty sposób próbuje „wytłumaczyć” niektóre cechy ludzkiego umysłu (np. dlaczego tak często nie możemy się pozbyć z głowy jakiejś piosenki). Mega pomysłowa i zupełnie inna, więc powinna spodobać się osobom, które mają dość schematycznych bajek.

Coco

Jak rozmawiać o śmierci bliskich i jak poukładać ją sobie w głowie? Nie jest łatwo i chyba to się nie zmieni, ale dzięki Coco będzie bardziej znośne. Uroczy bohaterowie, meksykański klimat, pasja i rodzina jako motyw przewodni dały mieszankę nie do zapomnienia. Ta bajka jest ciepła, wzruszająca, intrygująca (w końcu połowę bohaterów stanowią umarli!) i ma niezwykle mądre przesłanie. Jeśli z tego zestawienia chcesz obejrzeć tylko jeden film, wybierz Coco.

Merida Waleczna

Mam wrażenie, że Merida przyciąga odświeżeniem klasycznego schematu. Odważna dziewczyna, która nie zgadza się, by inni układali jej życie i świat przedstawiony o typowej konwencji fantasy to — nie oszukujmy się — bardzo solidne podstawy do stworzenia oklepanej historii. I być może tak by było, gdyby twórcy nie zadbali o piękną grafikę, wykreowanie bohaterki, którą się uwielbia i przemyślenie fabuły na tyle, by nie trąciła smętnym „aletojużbyło”. Relaksująca, solidna animacja idealna na spokojny piątkowy wieczór.

Rozczarowanka — Fernando i Film o pszczołach

Fernando chciałam zobaczyć bardzo, bo lubię zwierzęta gospodarskie i byk w roli głównego bohatera sprawiał, że chciałam iść do kina, żeby, wiecie, obejrzeć ten film JESZCZE BARDZIEJ. W końcu nie poszłam, i dobrze. Nieciekawa historia, drętwy humor i fabuła, która wyglądała, jakby twórcy nie do końca byli przekonani, co chcą osiągnąć. Mocno, mocno średnio.

Film o pszczołach z kolei obejrzałam z powodu mojego zainteresowania pszczelarstwem. Tutaj twórcy odjechali aż za bardzo. W pewnym momencie pszczoła zakochuje się w kobiecie i to jest… dziwne. Poza tym przykro, że pszczelarze są przedstawieni jako ci źli złodzieje żerujący na pszczołach, bo docelowym odbiorcą są dzieci, które przecież chłoną takie informacje jak gąbka. Był potencjał, zostało coś, o czym najlepiej zapomnieć.