
Od kiedy mam Joy (już ponad 12 lat), wakacyjne wyjazdy to zupełnie inny wymiar planowania. Dobrze, że nie dotyczą mnie służbowe delegacje lub inne niespodziewane wyjazdy, bo wtedy byłoby jeszcze trudniej. I choć wiele wakacji spędzam razem z Joy, to czasem warto odpocząć osobno – i zarówno dla własnego dobra, jak i (przede wszystkim) dla dobra pupila, zaplanować wakacje bez psa.
My na szczęście możemy zostawiać Joy u mojej rodziny i jest to w jej przypadku jedyna opcja. Bardzo duża lękliwość i nieufność w stosunku do obcych, połączona z lękiem separacyjnym i chorobami (w tym padaczką) to miks, który wolimy zostawiać w rękach rodziny. Joy dobrze zna miejsca, w których zostaje, więc mamy pewność, że będzie czuła się dobrze. Jednak obecnie mieszkamy ponad 300 km od mojego rodzinnego domu. To sprawia, że możliwość zostawiania jej pod okiem petsittera czy w hotelu dla zwierząt byłaby nam naprawdę, NAPRAWDĘ na rękę.
Bo pies nie musi towarzyszyć Ci wszędzie
Część osób pewnie oburzy się teraz – ALE JAK TO? Przecież pies jest najszczęśliwszy przy swoim opiekunie! Z opiekunem to nawet na koniec świata i jeszcze dalej!
No właśnie nie.
Joy nauczyła mnie, że czasem miłość i szacunek do swojego psa można okazać właśnie poprzez zapewnienie mu świętego spokoju, a nie ciąganie go za sobą po świecie jak balonika na sznurku.
Zatłoczone miasta, upały, dalekie i wyczerpujące podróże – dla większości psów to zbyt intensywna i stresująca forma spędzania czasu. Buldog naprawdę nie będzie zachwycony wyprawą na górskie szlaki, a starszy pies z pewnością woli odpocząć w czyimś ogródku lub na kanapie niż towarzyszyć Ci na plaży pełnej ludzi, w 30–stopniowym upale, przez dwa tygodnie.
W wielu miejscach psy nie tylko są uciążliwe dla otoczenia, ale sytuacje są uciążliwe dla nich samych. To, że w jakimś miejscu możesz przebywać ze swoim czworonogiem, to jeszcze nie jest sygnał, że powinieneś to robić. Dlatego zanim zaczniesz planować kolejne wakacje z pupilem, rozważ, czy Twój pies naprawdę da radę i będzie czuł się dobrze. A może po prostu Ty chcesz czuć się dobrze, zabierając go ze sobą? Bo, niestety, to nie jest to samo.
Żeby nie było! Uwielbiam wakacje z psem i wiem, że da się takie zorganizować. My często zabieramy Joy nad morze po sezonie, jesienią. Dobrą opcją są też odludne miejsca i agroturystyki przyjmujące czworonogi. Jednak trzeba wiedzieć, kiedy odpuścić. My odpuszczamy coraz częściej ze względu na wiek Joy i np. wyprawy w góry lub do dużych miast planujemy wakacje bez psa.
Zostawiasz psa pod dobrą opieką?
Hotel dla psów wielu osobom kojarzy się ze smutnym rzędem kojców, w których czworonogi z utęsknieniem czekają na swojego opiekuna. Na szczęście sytuacja wygląda już dużo lepiej i wystarczy poszukać, by znaleźć w swojej okolicy dobrą opiekę dla psa. Przyznam, że ciekawie obserwuje się ten trend, na co dzień “siedząc” w branży zoologicznej. W ciągu ostatnich kilkunastu lat nie tylko przybyło nam miejsc, w których możemy wypocząć z psem, ale również miejsc, w których możemy bezpiecznie zostawić zwierzaki pod opieką doświadczonych osób.
Znalezienie miejsca, które nasz pies polubi, i które stanie się pewniakiem w razie wyjazdów lub nieobecności, to ogromny komfort psychiczny dla właściciela czworonoga. Daje pewność, że gdyby coś wypadło nagle – mamy miejsce, w którym profesjonaliści z ogromnym serduchem zajmą się naszym pupilem. Podpowiem, że warto poszukać takiego hoteliku lub petsittera na długo przed planowanym wyjazdem, by mieć czas na sprawdzenie go, a czasem także – na zarezerwowanie terminu.
Jak znaleźć dobry hotel dla psa?
Oczywiście zanim pojedziesz na wakacje bez psa, każde miejsce oferujące opiekę nad pupilem trzeba sprawdzić. Coraz więcej hoteli lub petsitterów wymaga wizyty zapoznawczej, dzięki której ocenią, czy podejmą się opieki nad Twoim pupilem. To dobra okazja dla obu stron, by sprawdzić, czy spełniacie swoje oczekiwania. Zyskasz pewność, że nie zostawiasz psa z obcą osobą i zobaczysz, jaki ma stosunek do Twojego czworonoga. Dobrą wróżbą będą na pewno pozytywne opinie, polecenia znajomych i doświadczenie petsittera lub osoby prowadzącej hotelik (często są to behawioryści, szkoleniowcy, hodowcy).
Sprawdź, w jakich warunkach będzie przebywał Twój pupil. Dowiedz się, ile psów ma pod opieką jedna osoba, jak często psiaki wychodzą na spacery i jak są rozwiązywane sytuacje konfliktowe między zwierzakami.
Warto zapytać, czy pies otrzyma własną karmę, którą przygotujemy mu wcześniej, jakie dokumenty są wymagane i jakie procedury przewidziano w razie sytuacji awaryjnych (np. nagła potrzeba wizyty u weterynarza). Dobry hotel dla psa lub petsitter bez zająknięcia odpowie na te pytania i opowie o zasadach.
Świetnym rozwiązaniem jest pawaway.com, czyli strona, na której możesz znaleźć hotel dla psa lub petsittera i zarezerwować termin opieki. To nie tylko duże ułatwienie, ale także pewność, że nie powierzasz pupila przypadkowej osobie.
Hotel dla psów czy petsitter?
Hotel jest idealny dla psów towarzyskich, łatwo adaptujących się do nowych miejsc, lubiących zabawę z innymi czworonogami. Zwykle w takim miejscu konieczna jest rezerwacja z wyprzedzeniem, a zasady są określone jasno dla wszystkich. Petsitter, czyli opiekun zajmujący się Twoim pupilem w Twoim domu lub własnym, to rozwiązanie bardziej elastyczne. Będzie lepsze dla psów starszych, lękliwych, z problemami zdrowotnymi lub takimi, które źle znoszą rozłąkę i zmiany otoczenia. Petsitter będzie także lepszym wyborem dla kotów, które zwykle trudno adaptują się do nowych miejsc. Wybór zawsze powinien być indywidualny – dopasowany do potrzeb Twoich i Twojego psa, długości wyjazdu i możliwości opieki w danej lokalizacji. Pamiętaj, że w małych miastach i na wsiach znacznie trudniej będzie znaleźć petsittera niż w dużych miastach.
Pawaway – znalezienie opiekuna dla psa może być proste
Wiem, że trudno zostawić ukochanego czworonoga pod opieką obcej osoby. I chyba twórcy Pawaway też wiedzieli, skoro wymyślili to rozwiązanie. Pawaway to platforma, która łączy zapracowanych właścicieli psów z zaufanymi, sprawdzonymi opiekunami w Twojej okolicy.
Niezależnie czy planujesz weekend za miastem, delegację służbową czy nagłą wizytę u lekarza – kilka kliknięć i masz do wyboru kilka hoteli dla psów lub petsitterów w pobliżu. I nie są to przypadkowe osoby! Każdy opiekun w Pawaway przechodzi szczegółową weryfikację. Otrzymuje też recenzje od właścicieli zwierzaków i przedstawia przejrzysty cennik usług, a podczas Twojej nieobecności podsyła Ci fotki pupila. Dzięki temu możesz odetchnąć z ulgą i załatwić swoje sprawy. A potem wrócić do czworonoga, który z pewnością ucieszy się na Twój widok.
Psst, jest jeszcze jedna opcja! Jeśli masz trochę wolnego czasu, cierpisz na niedobór sierści w mieszkaniu, zbyt małe zagęszczenie łapek na metr kwadratowy, a smartwatch ucieka się do podstępów, żebyś dobił do zaplanowanej liczby kroków na dzień – sam/a możesz zostać opiekunem na Pawaway. Na stronie znajdziesz przejrzystą procedurę, którą możesz przejść i zacząć przygodę jako petsitter lub hotelik dla psów. Być może dzięki Tobie właściciele psów odetchną z ulgą, bo wreszcie w okolicy pojawi się idealny opiekun dla ich czworonogów?
*
Tekst stworzony we współpracy z Pawaway.




Dziękuję za podzielenie się swoimi przemyśleniami na temat zostawiania psa podczas wakacji. To temat, który dotyczy wielu właścicieli czworonogów i często budzi wiele emocji.
Zastanawiam się, czy masz doświadczenia zarówno z petsitterami, jak i hotelami dla psów? Ciekawi mnie, które rozwiązanie okazało się bardziej komfortowe dla Twojego psa.
Czy planujesz może w przyszłości napisać więcej na temat przygotowania psa do rozłąki lub adaptacji w nowym miejscu? Myślę, że wielu czytelników byłoby zainteresowanych takimi praktycznymi wskazówkami.
Bardzo dobrze, że poruszyłaś temat wakacji bez psa – to coś, o czym często ciężko powiedzieć wprost bez poczucia winy. Z perspektywy osoby, która przyzwyczaja się do życia z czworonogiem, ten tekst brzmi jak szczerze poprowadzona rozmowa z przyjaciółką. To uczucie „jak zostawić pupila i czy to ok” pojawia się u bardzo wielu osób, a Twój wpis pokazuje, że takie podróże wcale nie muszą być dramatem – ani dla psa, ani dla właściciela.
Cześć, dzięki za ten komentarz! Cieszę się, że mój tekst to jak “rozmowa z przyjaciółką”, to dla mnie bardzo ważne. :)
Ze swojego doświadczenia wiem, że mój pies o wiele częściej woli być w znanym miejscu niż na przykład gnieść się ze mną w namiocie. Mamy na szczęście ten komfort, że zawsze możemy psiaka zostawić u rodziców lub jakiegoś przyjaciela. Gdyby nie oni, pewnie też rozważałabym petsittera. Chociaż na hotel dla psa chyba bym się nie zdecydowała (ale to już wynika z tej kwestii, że dobrze wiem, gdzie będzie czuć się komfortowo, a gdzie nie). :) Bardzo ciekawy wpis – na pewno będzie przydatny dla wielu osób.