nauka sztuczek pies
Zwierzęta

Akademia Joy – czas start!

Dziś razem z Joy zapraszamy Was do rozpoczęcia wspólnej nauki. Jesteście gotowi?

Będziecie potrzebować smakołyków lub zabawki do nagradzania czworonoga i klikera (kupicie go w sklepie zoologicznym za parę złotych), którego działanie rozumiecie już i Wy, i Wasz pies, a poza tym – wyłącznie dobrych chęci. Jeśli jeszcze nie używaliście klikera, zajrzyjcie do poradnika Natalii.

Zachęcam Was do wzięcia udziału w zabawie. Zaproście też znajomych! Naszym celem jest pokazanie Wam, jak dobrym sposobem na spędzanie czasu z psem jest wspólna nauka. Nieważne, jakiej rasy jest Wasz pies, ani w jakim jest wieku. Nie szkodzi, że jesteście zapracowani. Treningi powinny być krótkie i trwać dosłownie kilka minut. To wystarczy! A efekty na pewno sprawią Wam mnóstwo radości. Pomyślcie, jak bardzo ucieszy się Wasz pies – on jeszcze nie wie, co planujecie. :)

Proponuję, żebyśmy przy okazji pamiętali o zwierzakach, z którymi nie ma kto ćwiczyć. Jeżeli nie zdołacie nauczyć swojego psiaka wszystkich trzech sztuczek w ciągu miesiąca, wpłaćcie dowolny datek na wybrane schronisko dla zwierząt. Jesteście gotowi?

W pierwszej kolejności pokażę Wam sztuczki, których Joy uczyła się na początku. Bardzo je lubi i jestem pewna, że również Waszemu psiakowi się spodobają. A przy okazji swyglądają naprawdę uroczo. Poniżej znajdziecie filmik przygotowany z moim kuzynem, Jakubem z jweek.pl:

A oto opis trzech pierwszych sztuczek:

Królik
Pierwsza, ukochana sztuczka Joy. Czasami jest nazywana „suseł” lub „wiewiór”. Każ psu usiąść i nakieruj smakołykiem lub zabawką trzymaną nad jego głową tak, że aby ją dosięgnąć, będzie musiał oderwać przednie łapy od podłoża. Wypowiadaj przy tym komendę (np. „królik”). Na początek wystarczy, kliknij i nagródź psa. Stopniowo nagradzaj coraz wyższe podnoszenie przednich łap, aż do osiągnięcia prawidłowej pozycji. Ograniczaj nakierowywanie psa smakołykiem tak, żeby w końcu reagował tylko na komendę słowną lub gest.

Akuku
Stań tyłem do psa, w rozkroku. Wypowiedz komendę i pokaż mu smakołyk (lub zabawkę) w taki sposób, że aby go dostać, pies będzie musiał wejść pomiędzy Twoje nogi. Kliknij i nagródź psa. Celem jest to, żeby pies na samą komendę wchodził pomiędzy Twoje nogi i zadzierał głowę, żeby na Ciebie spojrzeć. To dobry wstęp do dalszego szkolenia, bo uczy psa, że może przebywać bardzo blisko Twojego ciała. Niektóre zwierzaki mają przed tym opory.

Kto to?
Posiłkując się smakołykiem, nakłoń psa do oparcia obu łap na Twoim przedramieniu. Następnie pokaż mu smakołyk pod ręką w taki sposób, żeby musiał schować pod nią głowę, żeby go sięgnąć. Kliknij i nagródź go. O ile pies powinien chętnie opierać łapy na Twojej ręce, o tyle może mieć trudność z chowaniem łebka. Jeśli Joy o tym zapomina, pokazuję jej to gestem. Kojarzy, że w taki sposób otrzymywała smakołyka i od razu doznaje olśnienia, że ta sztuczka właśnie tak wyglądała.

Pamiętajcie, żeby nagradzać pożądane zachowania i nie karać psa za błędy. Treningi powinny być wspólną zabawą, która obu stronom sprawia radość. Wykorzystujcie metodę małych kroczków, początkowo nagradzając nawet najmniejsze sygnały zmierzające w poprawnym kierunku. Początkowo ćwiczcie w domu – wtedy psu będzie łatwiej się skupić. Jeśli opanujecie sztuczki, podnieś poprzeczkę i ćwiczcie w coraz bardziej rozpraszającym otoczeniu – to będzie duże wyzwanie dla Twojego psa! Może sztuczki staną się dobrym urozmaiceniem dla Waszych spacerów?

Jeśli posiadacie konto na Instagramie – tagujcie zdjęcia z treningów #akademiajoy – stworzymy galerię naszych dokonań. :) Blogerów zachęcam, żeby zdali relację ze wspólnej nauki na swoim blogu. Może wśród Waszych Czytelników znajdzie się jakaś uzdolniona para? Jeśli nie posiadacie kont w tych serwisach, możecie wysyłać mi zdjęcia, które wrzucę na fanpaga Partyzantki (mail znajdziecie w zakładce Kontakt). Możecie też po prostu ćwiczyć w domowym zaciszu wyłącznie dla własnej satysfakcji.

Równy miesiąc – tyle macie czasu na trzy pierwsze sztuczki. Wystarczy na pewno. Jesteście gotowi? Do dzieła!

*

Poniżej zrobię listę uczestników (lub stworzę osobny wpis, jeśli będzie taka potrzeba). Podawajcie imię swoje i swojego psa, a jeśli planujecie publikować gdzieś (Facebook, Instagram, blog) relacje ze wspólnej nauki, podajcie również linki. Na pewno inni uczestnicy chętnie do Was zajrzą!

1. Jakub i Piorun – blog | insta

2. Martyna i Tomo – blog | insta

3. Magdalena i Misza – blog

4. Use imagination i Miki – blog | insta

5. Aleksandra i Asik – blog | insta


Foto: Edyta Portjanko

czarna czarna ton baner

9 thoughts on “Akademia Joy – czas start!”

  1. Chętnie dołączę z moim małym paskudą. Tylko my póki co trenujemy bez klikera, a polecenia troszkę zmieniamy. Zamiast „królik” mówię mu poproś i ładnie na łapki staje. Sztuczki są świetne. Już wypróbowane. Udało się!

  2. Według niektórych szkoleniowców (i szczerze mówiąc – według mnie też…) nakierowywanie psa smakołykiem nie powinno być rozumiane jako przesuwanie smakołyka nad nosem psa, czy – w przypadku np. czołgania – szuranie nim po ziemi przed nosem psa. Uciekający smakołyk niesamowicie zniechęca i frustruje większość psów – w zasadzie całość ekipy którą uczyłam do tej pory odmawiała współpracy o wiele szybciej niż przy pracy na smakołyk „nie uciekający”.
    Taka ciekawostka. Jak to wygląda – mogę nagrać na stafiku jeżeli warunki na to pozwolą :)

    A do akademii dołączamy – W zasadzie ostatnio co sesję myślę „czego by tu ją nauczyć” – ot, będzie inspiracja :)

    1. Dzięki za tę poradę, skorzystam z niej przy pisaniu następnych części. :)
      I cieszę się, że dołączacie do nas! Pewnie będzie to dla Was bułka z masłem. :)

  3. Dołączam się, oczywiście! Moja psina zwie się Miki, na pewno napiszę coś na blogu (dziewczynazjednymokiem.pl) i instagramie(dziewczynazjednymokiem) :)
    Ciekawe, czy mój kochany staruszek coś jeszcze załapie! :D

  4. Dzisiaj spróbowałam z moim Asikiem i skończyłam z podrapaną ręką :P I tak jak przeczuwałam – patrzył na mnie jak na idiotkę! :D I w końcu się znudził i poszedł spać – leń! :D Ale będę z nim ćwiczyć :D Jedyne co mu dzisiaj jako tak wyszło to Akuku :D

  5. Oczywiście do akcji już dołączyliśmy! :) U nas na blogu jweek.pl będą relacje z postępów jak i z pzrebiegu całej akcji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *